Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzydota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzydota. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lutego 2020

Ciągle pada

Deszcz był już bardzo potrzebny. A pora deszczowa przyszła w tym roku późno.  Nie, nie pada codziennie. Ale jak już zacznie to leje konkretnie. Wszyscy przywykli do niewielkich podtopień . System odprowadzeń wody nie jest wystarczająco wydolny. To wina Holendrów, którzy skolonizowali Indonezję, ale zbudowali w zeszłym stuleciu za mało kanałów. A współcześni?


środa, 20 marca 2019

Gość w dom


   Dużo po Indonezji podróżuję. Czasem służbowo, czasem prywatnie. Oczywiście nocuję w hotelach. Personel hotelowy zawsze jest bardzo uprzejmy, uśmiechnięty, chętny do pomocy. Czy jest w stanie pomóc to już inna sprawa. 
Hotele są różne, rzecz jasna. I nie mówię tu o ilości gwiazdek, ale o standardzie jaki tym gwiazdkom odpowiada. Dziś będzie o tym, z czym musiałam się zmierzyć.



Lobby hotelu na wyspie Banten

piątek, 27 października 2017

Sierocy chleb

   Północna część Jakarty, dość blisko wybrzeża. Jedziemy szeroką ulicą. Dzielnica nie wygląda biednie. Domy są do siebie poprzyklejane, piętrowe, murowane i kryte dachówką. Prawie pozbawione okien, ale dzięki temu wnętrze się nie nagrzewa. Niektóre od frontu mają sklepiki ze wszystkim. Całkiem schludne. Zostawiamy samochód pod Alfa-martem (supersam spożywczy). Ostatnie 100 metrów pokonujemy pieszo. Uliczka jest wąska. Samochody nie mają szans się wyminąć, a i zawrócić byłoby ciężko.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Krawiec

   Podobno szycie ubrań w Indonezji jest tanie. Właściwie na każdym kroku można spotkać krawca prowadzącego zakład w garażu. Ba, są nawet mobilne (rowerowe) warsztaty.


Warsztat na rowerze

niedziela, 25 października 2015

Jak mieszkają ludzie, czyli migawki z Flores

   Lubię zaglądać ludziom w okna, patrzeć jak mieszkają, wyobrażać sobie ich życie. W Dżakarcie widzę wszystko (czyli niewiele) z samochodu. Ale na Flores, w Lambuan Bajo dużo chodziliśmy... Przyjrzałam się jak żyją tubylcy. Biednie, jak na nasze standardy. Zdjęć nie robiłam z wrodzonej delikatności, ale mam przecież pióro. 

piątek, 2 października 2015

Brzydota

   Nie wszystko jest takie piękne jak to malują. Bangkok ma także swoje brzydsze oblicze, rzadko ukazywane turystom. I rzadko fotografowane.