Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 stycznia 2018

Red Centre

   Czerwony Środek. Wnętrze Australii. Pustka i upał. Czerwona ziemia jak okiem sięgnąć. Z lotu ptaka nie wyglądało to zachęcająco. Ale samolot się zniżał i pojawił się wzór- zielone plamy na czerwonym tle. Takie jak na malunkach aborygeńskich. Bo ich twórczość to nie są bezładne kropki. To mapy ich terytorium.

piątek, 12 stycznia 2018

Sylwestrowe szaleństwo

    Bo w Nowy Rok trzeba wejść z przytupem. A jak jest okazja to nie można nie skorzystać. Więc skorzystaliśmy i polecieliśmy do Sydney, aby jako pierwsi witać rok 2018.

czwartek, 21 września 2017

Gadał dziad do obrazu

   Po szczęśliwym ożenieniu syna wróciliśmy do Jakarty. Ale nie było nam dane cieszyć się zbyt długo ciepłym klimatem i radosnymi ludźmi. Obowiązki służbowe wezwały nas do Australii. A tam nie dość, że zimny początek wiosny to jeszcze ludzie...

sobota, 5 listopada 2016

Australijskie puzzle. Wiara

    Australia jest krajem emigrantów. Oczywiście bardzo różne jest pochodzenie obywateli, ich zwyczaje i religia. Stąd bardzo duża tolerancja. Ale czy równość?


niedziela, 23 października 2016

Australijskie puzzle. Ludzie

   Czym byłoby miasto bez jego mieszkańców? Poznawanie ludzi jest najciekawsze w podróżowaniu. I chociaż kilkudniowy pobyt nie daje okazji do bliższych relacji, to kilka obserwacji poczyniłam.

niedziela, 16 października 2016

Australijskie puzzle. Miasto

   Jaka jest prawdziwa Australia? Mam nowe kawałki do układanki. Tym razem Darwin i Adelajda. Miasta inne od tych, które już widziałam. Pilnie notowałam spostrzeżenia. A potem zgubiłam notatki. To co zostało w pamięci i tak w jednym wpisie się nie zmieści. 

wtorek, 24 listopada 2015

Przerwa na oddech

   Bardzo krótka przerwa (czasu starczyło tylko na Sydney), bardzo głęboki oddech. Dosłownie. Bo w Australii jest czym oddychać.