To było w piątek. Dochodziła trzecia po południu. Mimo wczesnej pory panował półmrok. Niebo zasnuły ciemne chmury. Zbierało się na deszcz, pora deszczowa nie odpuszczała. Zapaliliśmy świecę, ustawiliśmy laptopy. Na ekranie jednego wyświetlały się teksty, na drugim kanał YouTube. Punktualnie o 15, w ciszy, wszedł ksiądz.
Mogę podróżować po świecie. Czasem wolę po literaturze. Wszędzie spotykam ludzi niezwykłych. O tym jest ten blog
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
wtorek, 23 kwietnia 2019
Wyznanie wiary
Piękne, błękitne niebo. Bez jednej chmurki. Wiatru nawet na lekarstwo. Cienia też niemal brak, bo słońce w zenicie. Pali od rana. Żar wzmaga nagrzana betonowa droga, przy której stoimy. Ludzie nią chodzą w tę i we w tę. Załatwiają swoje sprawy. Czasem się zatrzymują przy budce z napojami. Z rzadka przejeżdża hałaśliwy motocykl. Ot, zwykły dzień na wsi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
