Jakoś ostatnio mam szczęście do różnych uroczystości wojskowych. W Australii była rocznica Bitwy o Anglię (zdjęcia), a w Indonezji święto sił zbrojnych (zdjęcia). Wprawdzie w Australii świętowano aż 3 dni, a w Indonezji tylko 3 godziny, ale za to z nieporównywalnym rozmachem.
Mogę podróżować po świecie. Czasem wolę po literaturze. Wszędzie spotykam ludzi niezwykłych. O tym jest ten blog
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 października 2017
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Cuda ekonomii
Indonezyjska ekonomia mnie zadziwia. Azjatycki tygrys ma jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek. Nie bez powodu jest członkiem G20. Ale jak to możliwe? Robią wszystko wbrew temu co wiem o ekonomii. Wprawdzie uczyłam się ekonomii politycznej socjalizmu, nie wiem jakim cudem zdałam egzamin, ale przecież pamiętam co to popyt i podaż. Jak to działa w Indonezji? Inaczej.
wtorek, 8 września 2015
Życie w korku
Dżakarta jest prawdopodobnie najbardziej zakorkowanym miastem świata. Nie bez przyczyny pierwszym poznanym przeze mnie słowem w bahasie było słowo macet. Po naszemu traffic jam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)