niedziela, 28 czerwca 2026

Czy wracam?

  Znowu mam ochotę pisać. jeszcze nie wiem, na którym blogu, więc kopiuję wpis. Chciałabym utrwalić to co spotyka mnie w pracy. Czyli o dzieciach głównie. Nie wiem jak długo mi zostanie, ale póki co - trzeba korzystać. Jest upał to będzie o lodach. 

                                       

Gorące popołudnie. Wchodzi Kuba. Gaduła i mądrala. Lubię z nim rozmawiać, chociaż trudno go zrozumieć, tak wiele głosek jest zaburzonych. Jeszcze o nim tu będzie. 

Ale dziś narzekamy sobie na upał. W przedszkolu było fajnie, bo jest klimatyzacja. W jadalni też!

- I może lody były na deser?

- U nas nie ma deserów.

- To chociaż na podwieczorek może? 

- Też nie. Lody są niezdrowe, bo to słodycze.

- Hm. Ja lubię lody. Ty nie?

- Lubię. Czasem pani daje lody jak ktoś jest grzeczny.

- W nagrodę? No nie, lody powinny być za karę. Bo skoro niezdrowe to chyba niegrzeczne dzieci powinny jeść?

Uwielbiam prowokacje! Widziałam jak trybiki w głowie pracują. Chyba mu nie zrobiłam krzywdy.