Czasem warto sięgnąć po książkę bez wcześniejszego czytania recenzji, poznawania cudzych opinii, kierując się jedynie nazwiskiem autora. Tak zrobiłam z “Jaskinią filozofów” Jose Carlosa Somozy. Tytuł w dziwny sposób przez jaskinię rozbójników skojarzył mi się z paszczą lwa. Dołożywszy nudną filozofię mogłam się spodziewać najgorszego.