Bo z oddali trawa jest bardziej zielona, niebo bardziej błękitne, a ludzie życzliwsi. A nie, trochę się zagalopowałam. Wprawdzie tęsknota za Polską sprawia, że indonezyjskie absurdy wydają się jeszcze bardziej niezrozumiałe, ale wciąż mam świadomość, że to tutaj ludzie są uprzejmiejsi. Jakie absurdy?