piątek, 17 czerwca 2016

Ciąg dalszy, czyli Macao

   Z Hongkongu po prostu trzeba wyskoczyć na trochę ( w naszym wypadku tylko na jeden dzień) do Macao, kolejnego Specjalnego Regionu Administracyjnego Chin. To tylko godzina promem. Są tacy, których ciągną tam kasyna. Dla nas najważniejsze było zwiedzanie. I mimo deszczu podobało mi się bardziej niż w Hongkongu.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Wróciłam z kolonii

   I nie o kolonie letnie tu chodzi, ani nie o kolonię karną (chociaż po dwóch tygodniach podróżowania ukarana zostałam kompletnym brakiem weny do opisania tego, co widziałam). Wróciłam z dawnej kolonii brytyjskiej, a przy okazji zahaczyłam też o portugalską. Czyli Hongkong i Macao.

wtorek, 10 maja 2016

Filmowo

   W zeszłym tygodniu zawitał do Indonezji festiwal filmowy Europe on Screen. Mnóstwo dobrych filmów. Z radością obejrzałabym wszystkie, bo ostatnio pasę się najwyżej holywoodzką papką. Niestety czas i wytrzymałość pozwoliły tylko na cztery.

piątek, 6 maja 2016

Kimchi, czyli kapusta po koreańsku.

To była mała, koreańska wycieczka. Mała, bo tylko do ambasady i poświęcona prawie wyłącznie delektowaniu się kimchi, tradycyjnym daniem z kiszonych warzyw (głównie kapusty).