poniedziałek, 14 marca 2016

Być piękną

   Indonezyjki zostały obdarzone niesamowitą urodą. I bardzo o nią dbają. Masaże od głowy po pięty, olejki, wybielania. Staranna fryzura i makijaż. Sztuczne rzęsy i regularne brwi. Podkreślone usta. Nie tylko na wielkie wyjścia, a na co dzień. Do tego modny strój. I o stroju będzie dzisiaj mowa.


   Miałam okazję uczestniczyć w targach i pokazach Indonesia Fashion Week. Pokazy planowałam dwa, ale to jest Indonezja. Przyszliśmy spóźnieni parę minut. Korek był, norma. Zastaliśmy drzwi zamknięte i strażnika, który stwierdził, że otworzą za godzinę, czyli na następny pokaz. Zignorowaliśmy go i wpakowaliśmy się do środka. Widownia prawie pusta, po scenie kręcą się jacyś ludzie, ale na pokaz to nie wygląda. Zasięgnęliśmy języka i tak, pokaz został przesunięty o godzinę. Pozwiedzaliśmy stoiska, wróciliśmy za godzinę. Publiczność już czekała pod drzwiami. A my z nią kolejny kwadrans. Pokaz zaczął się z 1,5 godzinnym opóźnieniem. Czy kogokolwiek to zdziwiło? Mnie na pewno nie, norma. Tyle, że nie mieliśmy już siły, żeby czekać na następną prezentację.
   Przedstawiono kolekcje projektantów balijskich. Inspirowane batikiem i okraszone tańcami balijskimi. Cudnie było, co za chwilę spróbuję udowodnić przy pomocy kiepskich zdjęć. Ale zanim- taka refleksja dotycząca publiczności. W pierwszym rzędzie siedzieli panowie VVIP. Jak tylko rozpoczął się pokaz zaczęli głośno rozmawiać. Absolutnie nie byli zainteresowani! Dziwiło mnie to, dopóki Głównodowodzący nie wyjaśnił. Oni po prostu starali się ukryć swoje zażenowanie i hm... emocje (a może raczej reakcje fizjologiczne organizmu). Czyli zachowywali się jak nastolatki na lekcjach anatomii, kiedy jest mowa o różnicach w budowie ciała kobiety i mężczyzny. 
   A teraz, zapraszam do podziwiania. Najpierw suknie długie. Bardzo kobiece, seksowne i bajkowe.






Ale były też propozycje bardziej frywolne. Nie mniej kobiece i oczywiście seksowne.


 Poza wybiegiem było sporo propozycji dla muzułmanek. Które nie muszą nosić burki, a hidżab dodaje im urody.


Na koniec ekstremalne buty. Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie w nich chodzić. Chyba tylko Indonezyjki, które uwielbiają maksymalnie wysokie obcasy.


 Do kompletu można było kupić drewnianą torebkę. Był ich szeroki wybór. Dość ciężkie, ale śliczne. Coś mi się zdaje, że takie właśnie są na czasie.




30 komentarzy:

  1. Buty przebiły wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiele nie wiem. Byłam przekonana, że ekstrawagancja to domena znudzonych Europejek, a tu taakie buty i drewniane torebki. Miło się ogląda tę egzotykę.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że Indonezyjki sa dużo bardziej ekstrawaganckie. Chociaż czy można mówić o ekstrawagancji, jeśli jest ona powszechna?

      Usuń
  3. U nas również można spotkać drewniane torebki - z wikliny, w końcu są to pędy drzew. A Buty... pamiętasz drewniaki-chodaki? Latem często widywałam na ulicy. Tylko daleko im do dzieła sztuki z fotki - kiepskiej? Nie powiedziałabym! Mogłyby być deczko większe... ale to nie wada.
    Czasami oglądam program Fashion zaśmiewając się, jak zareagowałby ulica, gdybym pojawiła się w piętrowym nakryciu głowy, albo w sukni z trenem - w godzinach szczytu.

    A te stroje dla Muzułmanek to na co dzień do chodzenia? Podoba mi się bardzo taki zestaw spodnie + tunika(?) podcięta z przodu.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj się wyplata ze słomy ryżowej. Mam taką, całkiem elegancką.A drewniane,to po prostu fikuśne pudełeczka.
      Stroje codzienne są bardziej z tyłu. Ale tuniki ze spodniami są bardzo popularne. Muzułmanki,mimo że pozakrywane są bardzo uwodzicielskie.

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam na pokazie mody i to jeszcze takiej! jak w krainie 1001 nocy...
    Piękne stroje i kobiety, nie dziwota, że niektórzy faceci musieli odwrócić uwagę, żeby nie popłynąć :-)
    Też myślałam, że muzułmanki są bardziej skromne, choć w jednym z programów uchylono rąbka tajemnicy, że pod tymi wielkimi namiotami mają np.niesamowitą bieliznę...a buty raczej teatralne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie bywam na pokazach. Skorzystałam z okazji.
      Tutaj burek się nie nosi. Ale oczywiście włosy, szyje, dekolty, ręce i nogi są pozakrywane w całości. Co nie musi wcale oznaczać skromności. Zwłaszcza z teatralnym makijażem i butami. Nie zdziwię się, jeśli zobaczę je na ulicy.

      Usuń
  5. Mnie to już tylko burka może uratować, dlatego żałuję, że nie uwzględniono ich w pokazie ;) A torebka z drewna w sam raz do samoobrony.

    Tak poważnie, to zachwyciła mnie taka suknia dla muzułmanek we wrzosowym ;) kolorze, z falbankami. Śliczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że burki są bardzo pożyteczne. Nie trzeba się zastanawiać co założyć. Taka "okryjbieda". No i hidżab, który ukryje byle jakie włosy. Genialne rozwiązanie!

      Usuń
  6. Piękne i w każdym calu egzotyczne. Byłam w ubiegłym roku na pokazie mody fińskiej. To co Ty, Ewo, prezentujesz na zdjęciach, przebija wszystko. Strój, o których pisze Szarabajka, odpada absolutnie. Widziałam kobietę w Paryżu, przy Sorbonie, tylko oczy ogromne i nic więcej. Widok smutny dla ogółu.
    Pozdrawiam serdecznie Ewo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj się czasem takie widuje, ale nie Indonezyjki. Jakaś dementorzy z Harrego Pottera. Strach się bać.

      Usuń
  7. Panowie byli zażenowani?.. to po kij się pchali w pierwsze rzędy? Buty fajne ale jak sobie pomyślę, ile błota by tam się ukryło i czasu musiałabym je czyścić, gdybym wyszła z domu na ulicę, którą remontują już dwa lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze rzędy, bo bardzo ważni. Tutaj buty się nie brudzą - między wejściem do budynku, a samochodem jest czysto. A jeśli nawet- czyszczeniem zajmuje się pembantu.

      Usuń
    2. Witaj! Co kraj, to obyczaj i co sezon, to inna moda, prawda?
      Wyobrażam sobie, że pięknie i kolorowo prezentują się na codzień Indonezyjki.
      Jedyna rzecz, która budzi moje wątpliwości i wcale mojego oka nie cieszy, a wręcz przeciwnie, to właśnie te burki i hidżaby. I pomyśleć, że dopóki Merkelowa nie zaprosiła muzułmanów do Niemiec i ta lawina dzikich i domagajacych się już " na wejściu" domów, samochodów , nowych lodówek itp. a także oczywiście pieniędzy , agresywnych i gwałacych prawie wszystko, co się rusza ( Akobiety, dxiewczynki i chłopców ), to nic o strojach ich kobiet nie wiedziałam. Teraz, po licznych zamachach i informacjach o tym, jak na codzień traktują w swojej kulturze przedstawicielki naszej płci, to -przepraszam Cię za wyrażenie- skręca mnie na widok ich i ich strojów. Wolałabym do dziś nic o nich nie wiedzieć. Niestety czasu cofnąć się nie da...
      Powiem szczerze, cieszę się, że na ulicach w Polsce nie ma tych strojów, nie ma dzielnic dla imigrantów muzułmańskich i przede wszystkim, że nie ma u nas zamachów samobójczych. I na głos życzę sobie i reszcie Polaków, którzy tak jak ja są chrześcijanami, aby tak zostało dla dobra przyszłych pokoleń naszych rodzin.
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
    3. Indonezyjki nie noszą burek, hidżaby owszem. Ale często bardzo seksowne hidżaby. Rzeczywiście ubierają się kolorowo I fantazyjnie. Buty zwykle na niezwykle wysokim obcasie. No, chyba że akurat mają japonki.

      Usuń
  8. Ależ cudności!!!!
    Ta pierwsza suknia /dwa pierwsze zdjęcia/ najpiękniejsza.
    Dziękuję - przeniosłam się w świat bajki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ona zachwyciła. A jeszcze jakieś modelka zsunęła płaszcz...

      Usuń
  9. Buty kupuję natychmiast, uwielbiam baaaaardzo wysokie obcasy czy koturny, w dodatku o tak urokliwie nietypowej linii. I taką kiecę długą, balową, też chętnie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty należy kupować razem z samochodem i kierowcą. Bo chodniki prawie nie istnieją...

      Usuń
  10. Przepiekne te suknie, najbardziej podoba mi sie kreacja na piatym zdjeciu, gdzie modelka trzyma ciekawa maske i mowisz byly tance balijskie.
    Pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jedną balijską tancerkę to nawet już rozpoznaję ;)

      Usuń
  11. Ciekawe i śliczne. Bajeczne tkaniny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym nawet, że bizantyjskie

      Usuń
  12. Ale proszę powiedzieć, jak chodzi się z takim trenem przy sukni. Zamiata ulicę?
    Z okazji świąt życzę moc spokoju, szczęścia, radości i miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Z trenem się nie chodzi. Tyle co do samochodu. Bez trenu zresztą tak samo

      Usuń
  13. Też bym chciał siedzieć w pierwszym rzędzie...

    OdpowiedzUsuń
  14. No, te wszystkie stroje wyglądają dość bogato, te ozdoby i kolory niczym w bajce, a swoim projektem niektóre przypominają mi ubiór Japończyków, czy w ogóle Azjatów.

    Buty są mega szalone, a torebka drewniana, tak jak napisała szarabajka faktycznie mogłaby służyć do samoobrony ;)
    Myślę, że taki egzotyczny pokaz to bardzo ciekawe doświadczenie. Nie byłam nigdy na żadnym takim nawet w Polsce, ale myślę, że wszystko jeszcze przede mną :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że wpadłaś. Dziękuję!
      No tak, to są azjatyckie projekty.
      Oczywiście, że pokaz może Ci się przydarzyć zupełnie niespodziewanie. Jak mi.

      Usuń