piątek, 22 kwietnia 2016

Kartini Day

Co roku, 21 kwietnia na ulicach  widać kobiety ubrane w odświętne kain-kebaye. To na cześć Kartini, której urodziny świętują wszyscy Indonezyjczycy.


Kartini to tutejsza bohaterka narodowa. Urodziła się pod koniec XIX wieku w bogatej rodzinie. Dlatego mogła się uczyć. Ale chciała więcej. Starała się o pozwolenie studiowania w Holandii (to były czasy panowania Holendrów). Chciała zostać nauczycielką. Niestety, wydano ją za mąż (była trzecią żoną!), a rok później zmarła. Dlaczego bohaterka? Bo feministka. Walczyła o prawo kobiet do nauki, otwierała dla nich szkoły, sprzeciwiała się wielożeństwu i wczesnym małżeństwom. 


Kartini Day jest świętem narodowym. Kobiety upodabniają się zewnętrznie do swojej bohaterki: układają fryzury na jej wzór, wpinają we włosy biżuterię, wokół bioder owijają batikową materię, zakładają kebaye - tiulowe, haftowane bluzki o charakterystycznym fasonie, spięte ogromnymi broszami. Bardzo kobiecy strój. Tak ubrane idą do pracy, życząc sobie wzajemnie Selamat Hari Kartini


 Czy nie muszą już walczyć? W mieście może nie muszą. Mają prawa wyborcze. Mogą się uczyć, jeśli ich rodzinę na to stać. Mogą pracować w najróżniejszych zawodach. Na przykład mogą być kierowcą taksówki, chociaż wciąż jest to sensacja. Ale i tak znaczą mniej od mężczyzn. To oni są pierwsi obsługiwani w restauracji. Oni są pytani o zdanie. Trochę lepiej jest jeśli kobieta ma pieniądze, albo jasną skórę. Dlatego ja nie odczuwam dyskryminacji. Ale rycerskość wobec kobiet to wymysł zachodu.

PS. Rozwiązanie zagadki z poprzedniego numeru. Litery w zamyśle twórczyni to: c (odwrócone o 90 stopni w prawo), h, i, s (w lustrzanym odbiciu), w. Brawa dla Ultry, która zobaczyła prawie wszystkie!

22 komentarze:

  1. Masz rację, my nie doceniamy tego, co inne kobiety wywalczyły za nas kiedyś, przyjmujemy to jako oczywiste i należne. Wiele jeszcze jest do zrobienia, przynajmniej w sferze zawodowej, ale w porównaniu z minionymi stuleciami czy mniej rozwiniętymi krajami i tak mamy dobrze.
    Moja babcia tez chciała zostać nauczycielką, ale rodzice zmusili ją by poszła do pracy w fabryce i pomogła rodzinie.Te czasy wcale nie są takie odległe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby czasy nieodległe, ale raczej zapomniane. A są miejsca gdzie wciąż się walczy o równość.

      Usuń
  2. Zgadzam się z tym co napisała jotka. Były takie kobiety, które walczyły w interesie nas wszystkich, by te współczesne miały pełną swobodę.
    Dawniej było zupełnie inaczej, moi rodzice też musieli się przyporządkować dziadkom i musieli się uczyć oraz pracować tam, gdzie sami rodzice wybrali miejsce dla swoich dzieci.
    Bardzo fajny i ciekawy zwyczaj świętowania i czczenia swojej poniekąd wybawczyni :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak chyba jeszcze bardziej ironiczny zwyczaj niż nasz Dzień Kobiet. Powszechna cześć dla bohaterki, a na co dzień zapominanie o równości.
      Serdeczności!

      Usuń
  3. Wychodzi na to, że w Polsce jest kobietom całkiem dobrze.
    Chociaż - nie wiadomo czy się im nie pogorszy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że mamy jasną skórę? Oby się nam nie pogorszyło.

      Usuń
  4. Kobiety w Polsce mają swoje prawa, ale w życiu codziennym pewnie mają podobnie, jak w innych krajach, czyli dzieci, dom i praca zawodowa na głowie. Wszystko musi ogarnąć i wszystkiemu podołać.
    Serdeczności zasyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki los! Dobrze, że walczyć z systemem nie musimy

      Usuń
  5. Powinny zrezygnować z tych broszek! W Polsce to teraz symbol podległości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle mnie rozwaliłeś! Przynajmniej wiem, że koncentrujesz uwagę na biuście. Fa-ce-ci!

      Usuń
  6. Na całym świecie kobiety doceniają wysiłek swoich poprzedniczek, które potrafiły upomnieć się o swoje prawa. Na pewno w Europie nie jest źle pod względem równouprawnienia, ale nie ma go w całym tego słowa znaczeniu i długo nie będzie. Setki tysięcy lat spychano kobiety na bok, więc nie szybko pozwolą nam mężczyźni dorównać sobie w każdej dziedzinie. Proponuję lekturę książki ,,Druga płeć" Simone de Beauvoir, pozwoli Wam zrozumieć, jakie mechanizmy spowodowały, że mężczyźni dominują nad kobietami.
    Pozdrawiam Ewo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mechanizmy mechanizmami. Tu dochodzą kwestie religijne.
      Kiedy kierowca wiózł mnie samą na lotnisko z całym szacunkiem pytał "Czy Madame zabrała bilet?" Męża nigdy nie pyta! Mogę pomyśleć, że się o mnie troszczy. Ale dlaczego? Z sympatii czy dlatego, że jestem głupsza?

      Usuń
  7. Te "pracowe" spódniczki nie bardzo mi przypadły do gustu, ale za bluzeczki godne uwagi.

    Rycerskość wobec kobiet to wymysł wyższych sfer, którym się nudziło - wedle opinii jednego mojego znajomego. W zwykłej rodzinie, bez nianiek, kucharek i służących, mężczyźni uważali, że kobieta robi to co powinna, więc niby dlaczego należeć ma się jej wyjątkowe traktowanie.

    Idąc tokiem rozumowania Indonezyjek polskie kobiety powinny się pozdrawiać: wesołego (szczęśliwego) dnia Hoffmanowej. Klementyna Hoffmanowa (jak Kartini) była pierwszą orędowniczką konieczności kształcenia kobiet.

    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że właściwie nie pomyślałam o Hoffmanowej? Raczej o Nawojce.
      Serdeczności

      Usuń
  8. tak... ile bezimiennych kobiet w przeszłości zadbało o to, nawet nieświadomie, byśmy mogły, co możemy. A ile już całkiem znanych chce nam to teraz odebrać...
    Lubię poznawać zwyczaje innych kultur - i bardzo podoba mi sie idea dnia Hoffmanowej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież mamy Dzień Kobiet! ;)

      Usuń
    2. Jak to dobrze przeczytać relację ze sprawdzonego źródła :) bo gdybym tylko usłyszała, to bym pewnie nie uwierzyła, że tak tam się dzieje.

      Usuń
    3. Ja widzę i też przecieram czasem oczy ;)

      Usuń
  9. Jak tylko dorobię się takiej bluzki (broszkę sobie daruję ;) ), też będę obchodzić ten dzień. Wszystkie sufrażystki to moje siostry duchowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że broszki mają taką złą prasę ;)

      Usuń
    2. Ja wyłącznie blogi!

      Usuń